Honoratki Małe Siostry
Niepokalanego Serca Maryi

Zmarła s. Małgorzata Ewa Sobczyk

Zmarła s. Małgorzata Ewa Sobczyk

Śp. s. Małgorzata od Najświętszego Serca Pana Jezusa – Ewa Sobczyk przyszła na świat 2 sierpnia 1950 roku w Sopocie. Jako dziecko wychowywała się w rodzinie głęboko wierzącej, co miało wpływ na nią i jej rodzeństwo, a  także na jej dalsze życie i wybory. Już jako młoda dziewczyna nosiła się z zamiarem wstąpienia do zgromadzenia zakonnego. Chciała służyć Chrystusowi przez życie na drodze rad ewangelicznych.

Nasze zgromadzenie poznała przez śp. Ks. Romana Kłonieckiego. Chociaż miała wstąpić do sióstr pallotynek, jednak zainspirowana ideą ukrycia, wybrała Zgromadzenie Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi. Do postulatu została przyjęta 8 września 1970 roku przez Matką Rozarianę Wnukowicz, a 3 maja 1971 rozpoczęła nowicjat w Nowym Mieście nad Pilicą, pod przewodnictwem mistrzyni nowicjatu s. Alodii Ślusarczyk. Po dwóch latach złożyła  pierwszą profesję zakonną, a 22 sierpnia 1978 roku profesję wieczystą.

Po nowicjacie pojechała siostra do Częstochowy. W czasie wakacji dojeżdżała z Marek do Warszawy na kurs katechetyczny aby od 1.09.1973 roku zamieszkać w Olsztynie k. Cz-wy i rozpocząć pracę katechetki przy Kościele św. Jana Chrzciciela. Siostra przygotowywała także dzieci z Domu Dziecka do I Komunii Świętej, z młodzieżą odwiedzała chorych i samotnych przygotowując ich do przyjęcia sakramentu namaszczenia. W Kościele dbała siostra o wystrój kwiatowy, czystość bielizny kielichowej i ołtarzowej.

Po ślubach wieczystych pracowała siostra w parafii Niepokalanego Serca Maryi w Lublinie na Poczekajce, mieszkając razem z s. Krystyną Wasielewską na stancji, najpierw na ul. Kraśnickiej później na Kujawskiej. Po czterech latach wyjechała siostra do Gdańska i podjęła pracę w parafii Bożego Ciała na Morenie, mieszkając z siostrami w domu parafialnym. Od września 1985 roku na kolejne trzy lata wyjechała siostra do Będzina, zamieszkała w naszym domu na ul. Kościuszki 6 i podjęła pracę katechetyczną w parafii Matki Bożej Bolesnej w Czeladzi - Piaski. Kolejne dwa lata to posługa katechetyczna w parafii św. Jakuba w Krzepicach. Następnie w Przybyszewie, gdzie siostra pracowała w trzech szkołach: w Borowem, w Rykałach i w samym Przybyszewie, gdzie oprócz katechezy siostra dbała o czystość bielizny kielichowej i ołtarzowej.

Z Przybyszewa wyjechała siostra na rok do Będzina na Syberkę i katechizowała w szkole podstawowej i dwóch przedszkolach. Rok szkolny 1993/1994 spędziła  siostra na placówce w Nowym Dworze Gdańskim, która po śmierci ks. dziekana Romana Kłonieckiego została zlikwidowana, a siostra Małgorzata wyjechała do Zawiercia. Podjęła tam pracę katechetyczną w szkole podstawowej, w wolnych chwilach posługując charytatywnie dzieciom z Domu Dziecka, przygotowując je do chrztu i I Komunii Św.

Jeszcze na emeryturze pracowała siostra na 3/4 etatu, aby od lipca 2005 roku, po 32 latach pracy katechetycznej, której oddawała się z wielkim poświęceniem, zakończyć swoją posługę w szkole.

Na prośbę przełożonych Siostra podjęła kolejną misję. Wyjechała do Olsztyna k.Częstochowy, gdzie służyła siostrom i gościom posługą w kuchni, a od sierpnia 2006 roku przez trzy lata prowadziła kuchnię w Przedszkolu Zgromadzenia w Łodzi.

W październiku 2009 roku Pan Bóg wprowadził Siostrę na drogę cierpienia obdarowując ją nie tylko chorobą nowotworową ale i wieloma innymi schorzeniami. Towarzyszył jej ciągły ból, a przy chodzeniu kule. Na swoje cierpienie patrzyła oczami wiary ofiarując Bogu swoje zmagania w różnych intencjach, pogłębiała swoje życie duchowe. W miarę możliwości starała się być aktywną i zaangażowaną w życie wspólnoty, pozostała uśmiechnięta i gotowa do nowych wyzwań. W domu posługiwała przy furcie, pisała kronikę domową, prowadziła Wspólnotę Wynagradzającą Niepokalanemu Sercu Maryi.

W styczniu 2009 roku s. Przełożona Monika poprosiła s.Małgorzatę o roztoczenie opieki nad tworzącą się przy Domu Zgromadzenia w Łodzi Wspólnotą Niepokalanego Serca Maryi. Opiekę duchową sprawował franciszkanin O. Jan. W pierwszą sobotę stycznia 2009 roku przyszło na spotkanie modlitewne 9 osób. Z miesiąca na miesiąc wspólnota powiększała się. W kaplicy w domu przy Lokatorskiej spotykało się 28 - 35 osób na  modlitwie różańcowej a następnie na wspólnej agapie, otoczeni opieką s. Małgorzaty. Wielu z powodu choroby, wieku, problemów z chodzeniem modliło się w domu, łącząc się duchowo z pozostałą grupą. Ciągle pojawiały się nowe osoby. Siostra dbała, aby do każdej z nich trafiły przygotowywane przez nią pomoce modlitewne: rozważania, akt wynagrodzenia NSM, modlitwa Anioła, intencje wynagradzające. Dwa razy do roku siostra organizowała dni skupienia dla Wspólnoty. Chętni wyjeżdżali z siostrą do Olsztyna na rekolekcje organizowane przez s.Kamilę Łyko, na których konferencje głosił kapucyn br.Wojciech Sugier.

Od maja tego roku s. Małgorzata poczuła się gorzej. Z każdym tygodniem stan zdrowia się pogarszał. W lipcu odprawiając rekolekcje zakonne stwierdziła, że będą dla niej już ostatnie. Po rekolekcjach zaczęło się leczenie w szpitalach; najpierw w Łodzi, później w Bełchatowie. Tu właśnie na oddziale paliatywnym przygotowała chłopca do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej. Jego mama była umierająca i chciał w jej intencji przyjąć Komunię Świętą. Ksiądz proboszcz wyraził zgodę na przyspieszenie czasu tego wydarzenia. Ksiądz kapelan odprawił Mszę św. w pokoju pacjentek i mama przed śmiercią była szczęśliwa widząc swojego syna przyjmującego Pana Jezusa do swojego serca.

S. Małgorzata miała świadomość, że z jej zdrowiem nie będzie lepiej i chciała wrócić do domu. Jej pragnieniem było umierać wśród sióstr. Tak też się stało. Powoli traciła siły. Dzień przed śmiercią została przygotowana na przejście do wieczności przez przyjęcie sakramentu namaszczenia chorych i Komunię Świętą. Ta chwila nadeszła w czwartek, 18 listopada, w domu w Łodzi przy ul. Lokatorskiej 12. W obecności sióstr, otoczona modlitwą, o godz. 15.45 oddała ducha Chrystusowi, któremu służyła całe życie.

Śp. s. Małgorzatę zachowamy w pamięci jako tę, która odznaczała się duchem wiary, modlitwy i apostolatu. Swoje życie zawierzała Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie...

O.Edward OFM

Galeria