„Sprawa wynagradzania jest na dzisiejsze czasy jedynym sposobem ratunku dla świata i ona go tylko może ocalić”. Bł. O. Honorat Koźmiński
Jakże aktualne są słowa naszego Założyciela w tak trudnym czasie, jakiego obecnie doświadczamy.
W tradycji naszego Zgromadzenia istnieje dawna praktyka nabożeństw 40 - godzinnych przygotowujących nas do przejścia w nowy okres liturgiczny: Adwent, przed Uroczystością Niepokalanego Poczęcie NMP, czy Wielki Post. Nabożeństwo czterdziestogodzinne to czas modlitwy i adoracji przed Najświętszym Sakramentem. Choć sama nazwa sugeruje czterdzieści godzin, nie chodzi w niej o dokładne wyliczenie tego czasu co do minuty. Najważniejsze jest wydłużone trwanie przy Jezusie w modlitwie i ciszy.
Jak i o co się modlić? Warto powierzyć Bogu sprawy Kościoła, świata i bliźnich; modlić się:
• przepraszając za zniewagi wobec Najświętszego Sakramentu i za grzechy przeciwko życiu – aborcję, eutanazję, przemoc,
• o pokój na świecie, szczególnie tam, gdzie toczą się wojny,
• za prześladowanych chrześcijan,
• o trzeźwość narodu i duchowe odrodzenie społeczeństwa,
• za Ojca Świętego, Kościół i Ojczyznę,
• o nawrócenie grzeszników i umocnienie rodzin.
Klęczę przed Tobą, Panie Jezu ukryty w Najświętszym Sakramencie, wraz z Maryją, Twoją i moją Matką. Ona pierwsza adorowała Ciebie i Ona jest dla mnie wzorem i najlepszą nauczycielką adoracji. Pomóż mi patrzeć Jej oczyma i zdumiewać się Jej zdumieniem. Maryjo, Matko adorująca Syna, ucz mnie wpatrywać się w biel Świętej Hostii z Twoim radosnym zadziwieniem. Wyproś mi spojrzenie przenikliwe, zdolne rozumieć Słowo i spojrzenie rozpromienione radością spotkania ze Zmartwychwstałym. Ucz mnie, Maryjo, Matko moja otwierania serca na dar miłości, na dar Ducha Świętego, który poprowadzi mnie do pełni zjednoczenia z Jezusem.
Z listu św. Jana Pawła II „Rosarium Virginis Mariae”:
„Maryja jest niedoścignionym wzorem kontemplacji Chrystusa. Oblicze Syna należy do Niej ze szczególnego tytułu. To w Jej łonie ukształtowało się, biorąc od Niej również ludzkie podobieństwo, które wskazuje na jeszcze większą z pewnością bliskość duchową. Nikt nie oddawał się równie pilnie kontemplowaniu Chrystusowego oblicza, jak Maryja. Oczy Jej Serca skupiły się w jakiś sposób na Nim już w chwili Zwiastowania, gdy Go poczęła za sprawą Ducha Świętego; w następnych miesiącach zaczęła odczuwać Jego obecność i domyślać się Jego rysów. Kiedy wreszcie wydała Go na świat w Betlejem, również Jej oczy cielesne spoglądały czule na oblicze Syna, którego «owinęła w pieluszki i położyła w żłobie» (Łk 2, 7). Odtąd Jej spojrzenie, zawsze pełne adorującego zadziwienia, już nigdy się od Niego nie odwróci."
Trwamy więc na adoracji przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.